Janusz Sanocki (2009-09-09)

We wtorek 8 września 2009 r. pod Sądem Okręgowym w Opolu w godzinach od 11.00 do 13.00 odbyła się pikieta członków Stowarzyszenia „Obywatele Przeciw Bezprawiu".

 

Pikietujący protestowali przeciwko bezkarności sędziów i prokuratorów, łamaniu prawa przez ludzi w togach, koteriom i zdominowaniu sądownictwa przez rodzinne klany – mające swe korzenie często jeszcze w okresie PRL.

 

 

Domagali się pełnego dostępu stowarzyszeń do procesów, nagrywania rozpraw sądowych, a także poważniejszych zmian polegających na otwarciu dostępu do zawodów prawniczych, likwidacji korporacji, likwidacji Krajowej Rady Sądownictwa i wprowadzenia zasady wybieralności sędziów i prokuratorów, co przywróci kontrolę obywateli na funkcjonariuszami trzeciej władzy. Obecne rozwiązania ustrojowe, w których sędziowie działają poza wszelką kontrola społeczną łamią fundamentalną zasadę suwerenności Narodu zapisaną zresztą w art. 4 Konstytucji RP.
Z inicjatywy prezesa Sądu Okręgowego - sędziego R. Janowskiego odbyła się półgodzinna rozmowa z delegacją pikietujących.

 


Informacje o pikiecie. a następnie relacje zamieściły Radio Opole, Telewizja regionalna, obecni byli także dziennikarze prasy opolskiej.

Apelujemy do poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości o nawiązywanie kontaktów ze stowarzyszeniami walczącycmi z bezprawiwem w sądach i prokuraturze.

 

Stowarzyszenie "Obywatele Przeciw Bezprawiu"  tel. 602 397 455

 

Jacek Bezeg (2009-08-16)

Sławomir Cenckiewicz nazwał Ją Matką Solidarności i te właśnie słowa mówią właściwie wszystko. To właśnie w Jej obronie, w proteście przeciwko wyrzuceniu Jej z pracy w stoczni, wybuchł strajk w sierpniu 1980, który potem przerodził się w protest zakładów Trójmiasta i zakończył powstaniem Solidarności. Anna Walentynowicz w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża działała już od ich powstania w 1978, a w sierpniu była jedną z tych kilku osób, które nie pozwoliły Lechowi W. na przedwczesne, przed uzgodnieniem i podpisaniem wszystkich 21 postulatów, zakończenie strajku.

Więcej szczegółów z jej naprawdę bohaterskiego życiorysu znajdziemy tu:
http://www.rp.pl/artykul/2,348403_Cenckiewicz__Matka__Solidarnosci_.html

 

15 sierpnia w salonach Pałacu Prezydenta RP obchodzono uroczyście urodziny Pani Ani. My paniom wieku nie wypominamy, więc informacji o tym które, szukajcie gdzie indziej.

  Było wielu dostojnych gości,
 

   przyjaciele, tacy jak Jurek Zalewski i Sławek Cenckiewicz,

 

   no i nasz kolega, Wiesiek.


Jak przebiegły te uroczystości można poczytać w wielu miejscach. Nam się najbardziej podobała ta relacja:
http://www.rp.pl/artykul/349304.html


My życzymy Pani Ani

  wielu jeszcze lat w zdrowiu i szczęściu, w dobrym

towarzystwie,

a przede wszystkim ujrzenia na własne oczy jak spełnia się

to, o co tak długo już walczymy.

Jak Polska staje się sprawiedliwa i solidarna!

  przyjaciele z Opolskiego Stowarzyszenia Pamięci Narodowej

wpisał Jerzy Łysiak (2009-08-11)
STAŁ SIĘ CUD - PROKURATURA AKCEPTUJE UNIEWINNIENIE!

Kiedy sąd ogłosił wyrok uniewinniający mnie z zarzutów korupcyjnych byłem zaskoczony, że obok tego nałożył na mnie grzywnę 3 tys. zł za rzekome naruszenie ustawy o ochronie informacji niejawnych. Zapowiedziałem złożenie odwołania od tej grzywny. Warunkiem złożenia wniosku było jednak uzasadnienie wyroku na piśmie. A pojawiły się plotki, że sąd będzie „pisał” uzasadnienie do października 2009 r. Na szczęście nie trwało to tak długo. Mogłem więc w połowie lipca złożyć mój wniosek. Dziś (07.08.2009) dostałem informację, że sąd go przyjął. Czekam na termin rozprawy odwoławczej. Jednocześnie dowiedziałem się, że prokuratura NIE ZŁOŻYŁA ODWOŁANIA OD WYROKU! Jak powiedział jeden z moich znajomych – wreszcie zrobili coś mądrego.

Po doniesieniu ujawniającym tzw. korupcję w MON (art. „Kasjer z MON, „Rzeczpospolita” z 07.07.2001.) został zatrzymany mój współpracownik. Następnie na wniosek ministra obrony Bronisława Komorowskiego zostałem przez premiera Jerzego Buzka 12 lipca odwołany ze stanowiska sekretarza stanu I-go zastępcy ministra ON. Wraz z tym wszczęto postępowania skarbowe i karne dla ustalenia mojego udziału w praktykach korupcyjnych przedstawianych wtedy bardzo szeroko w mediach.

I. W urzędzie skarbowym w Piasecznie 11 lipca 2001 r. podjęto dwa postępowania:
„w sprawie określenia zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za lata 1996-2000”;
oraz sprawdzenia okresu „1999-2000, celem ustalenia wysokości przychodów nie znajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nie ujawnionych”.

II. W Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie wszczęto dziesięć postępowań (osiem z nich wobec nie ujawnienia czynów sprzecznych z prawem umorzono). W podjętych:
10 listopada 2001 r. przeciwko mnie i dwojgu innym osobom pod zarzutem popełnienie przestępstw o charakterze korupcyjnym z zagrożeniem do 10 lat węzienia. Akt oskarżenia prokuratura złożyła w sądzie 23 kwietnia 2004 r.;
oraz 7 sierpnia 2002 r. przeciwko mnie i mojemu współpracownikowi pod zarzutem przywłaszczenia środków finansowych fundacji z zagrożeniem do 5 lat więzienia. Akt oskarżenia złożono w sądzie 28.06.2004 r.

Wynik powyższych postępowań jest następujący:



W postępowaniach skarbowych:
4 grudnia 2001 r. urząd skarbowy stwierdził prawidłowość moich zeznań podatkowych i wydał postanowienie o umorzeniu postępowania „z uwagi na jego bezprzedmiotowość”.
26 marca 2002 r. urząd skarbowy umorzył także drugie wszczęte postępowanie po ustaleniu, że moje dochody przeważały nad wydatkami i tym samym „postępowanie w sprawie stało się bezprzedmiotowe”.

W sprawach karnych:
Proces z oskarżenia o korupcję rozpoczął się 21 września 2005 r. W dniu 24 października 2008 sąd ogłosił wyrok uniewinniający, od którego prokuratura nie złożyła odwołania!
Proces w sprawie przywłaszczenia pieniędzy fundacji rozpoczął się 30 października 2006 r. Dnia 23 lipca 2009 sąd ogłosił wyrok uniewinniający.

Ponadto 18 grudnia 2006 r. sąd uniewinnił od zarzutów korupcyjnych aresztowanego w lipcu 2001 r. mojego byłego współpracownika.



Zarzuty korupcyjne sformułowane przez dziennikarzy i podjętę tak skwapliwie przez polityków oraz prokuratorów nie znalazły potwierdzenia w postępowaniach skarbowych i w procesach karnych przed sądami. Okazało się, że świadkowie oskarżenia kłamali, dowody były fałszywe (wadliwa ekspertyza wartości mojego samochodu - wg dziennikarzy „tania Lancia”), a oskarżyciele stronniczo i nieprawdziwie interpretowali fakty. I to tyle.

Są jednak sprawcy medialni wywołania tej „afery”, którzy otrzymali prestiżowe nagrody i cieszą się do dziś sławą dociekliwych dziennikarzy śledczych.

PAP informował: „Anna Marszałek z dziennika "Rzeczpospolita" otrzymała nagrodę Grand Press i tytuł dziennikarza roku w konkursie organizowanym przez miesięcznik Press. Nagrodzona dziennikarka otrzymała statuetkę złotej stalówki oraz nagrodę pieniężną w wysokości 10 tysięcy dolarów.” Została też nagrodzona unijnym tytułem “Journalist of the Year”.

Nie gorzej wypada jej przyboczny Bertold Kittel - także zyskał laur Grand Press, dostał też Główną Nagrodę Wolności Słowa SDP i dwa razy nagrody Fundacji Stefana Batorego.

I trzeba przyznać, że oboje zapracowali na te zaszczyty. W archiwum „Rzeczpospolitej” znalazłem 37 tytułów ich tekstów dedykowanych „łapownikowi” Romualdowi Sz. Ostatni „Przez fundację do sądu” (31.03.2006) opisywał jak ukradłem pieniądze fundacji. To druga sprawa w której też zapadł wyrok uniewinniający.

Co na to Rada Etyki Mediów - jest coś takiego!

Koszty postępowań wywołanych „śladem publikacji” dziennikarzy poniesie Skarb Państwa, czyli podatnicy (przypominam lotniczo-morska operacja porwania Farmusa z promu, wyjazd UOP do RPA w celu przesłuchania świadka, kilkuletnia inwigilacja mojej osoby i licznych moich znajomych, sprawdzenie dokumentacji z kilku tysięcy przetargów w MON, liczne tłumaczenia z języków obcych, odzyskiwanie danych komputerowych, no i pensje kilkunastu prokuratorów, trochę większej ilości funkcjonariuszy UOP, oficerów WSI... można by długo wymieniać). A że przy tej okazji zniszczono życie osobom, których te aferalne zarzuty dotknęły też chyba warto pamiętać.

PS. Ciekawi mnie też jak się czuje autor z naukowym tytułem, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, który ochotniczo dołączył do naganki na mnie, demaskując „aurę korupcji”, gdy „myśliwi” zaczęli polowanie?
 
 

Ryszard Kapuściński (2009-07-08)

Za Waszą wolność i naszą

 


 
5 lipca prezydent Republiki Litewskiej Valdas Adamkus odznaczył Orderem „Za Zasługi Wobec Litwy” pięcioro Polaków:  Jadwigę Chmielowską, Piotra Hlebowicza - członków klubów „Gazety Polskiej” w Gliwicach i Krakowie, oraz Tadeusza Markiewicza, Macieja Ruszczyńskiego  i Piotra Pacholskiego.

Litwa jako pierwsze z państw byłego ZSRR dostrzegła możliwość odzyskania niepodległości i suwerenności, ale zanim do tego doszło w Wilnie 13 stycznia 1991 roku rozegrały się dramatyczne wydarzenia.
Przypomnijmy: w tym właśnie dniu nastąpił szturm sowieckich oddziałów specjalnych (OMON) na wileńską wieżę telewizyjną. Zginęło wówczas piętnastu bezbronnych cywilów, a setki osób doznały obrażeń. W tym samym roku – 31 lipca – w pobliżu Miednik sowieccy funkcjonariusze bestialsko zamordowali siedmiu litewskich celników i żołnierzy pogranicza. Jednak Litwini nie dali się złamać i dopięli swego: 11 marca 1990 roku ogłosili Deklarację Niepodległości – „Akt Rady Najwyższej Republiki Litewskiej o odbudowie niepodległości Państwa Litewskiego”. 17 września 1991 roku Litwa została przyjęta w poczet członków ONZ, a rok później odbyły się pierwsze wolne wybory do Sejmu Republiki Litewskiej. W marcu 2004 roku Litwa stała się członkiem NATO, a 1 maja 2004 – wraz z dziewięcioma innymi krajami (w tym z Polską) przystąpiła do Unii Europejskiej.

Wszyscy odznaczeni aktywnie uczestniczyli w tych historycznych wydarzeniach na Litwie w latach 1989 – 1991, jako przedstawiciele „Solidarności Walczącej” - Wydział Wschodni, „Polskiej Partii Niepodległościowej” oraz „Liberalno – Demokratycznej Partii Niepodległość”.

Poprosiliśmy Jadwigę Chmielowską i Piotra Hlebowicza o garść wspomnień z tamtego okresu. Jadwiga Chmielowska tak wspomina ów czas:

„Autonomiczny Wydział Wschodni „SW” powstał w lutym 1988 r. W grudniu tego roku w ramach pierestrojki Gorbaczow wypuścił z łagrów w zasadzie wszystkich więźniów politycznych; gruntowna reforma Związku Sowieckiego zbliżała się wielkimi krokami. Piotr Hlebowicz już od kilkunastu miesięcy nosił się z zamiarem „wyeksportowania” doświadczeń polskiego podziemia na wschód. Po aresztowaniach kolejnych szefów „SW” zostałam przewodniczącą Komitetu Wykonawczego „SW”. Podjęłam decyzję o powołaniu Autonomicznego Wydziału Wschodniego, którego Piotr Hlebowicz został przewodniczącym  a ja współprzewodniczącą. W Polsce rozpoczęły się szkolenia drukarzy i członków organizacji niepodległościowych z całego Związku Sowieckiego. Po anulowaniu wystawionego za mną w okresie stanu wojennego listu gończego (wydano go dokładnie 10 kwietnia 1982, a pozostawał w mocy aż do 1 sierpnia 1990, czyli przez niemal rok po objęciu władzy poprzez rząd Tadeusza Mazowieckiego!) wzięłam udział w Międzynarodowej  Konferencji Praw Człowieka Wilno – Leningrad we wrześniu 1990 r. Tam właśnie w swoim wystąpieniu stwierdziłam, że „prawem człowieka jest też prawo do życia w niepodległym kraju”.

Później przyszedł 13 stycznia 1991 w którym to dniu polała się krew – rosyjski OMON (odpowiednik polskiego ZOMO) otworzył ogień do obrońców stacji TV.
Piotr Hlebowicz był w tym czasie w litewskim Parlamencie. Zorganizowaliśmy stałą łączność telefoniczną pomiędzy Ośrodkiem Informacyjnym w Warszawie (Pałacyk Sobańskich) i Parlamentem Litwy na koszt polskiego Sejmu. Piotr Pacholski na zmianę ze mną dzień i noc pełnił wartę. Roman Kryk  z Ukraińskiego Biura Informacyjnego dostarczał nam żywność i niekiedy odciążał w podtrzymywaniu kontaktu. To była wspólna walka narodów byłej Rzeczpospolitej Obojga Narodów o wolność! Braterstwo broni naszych przodków odżyło…
Hasło walki  „Za Waszą i Naszą Wolność”  stało się nie tylko aktualne ale i realne!”

Piotr Hlebowicz tak zapamiętał te wydarzenia:
„W 1989 nawiązaliśmy kontakty z ugrupowaniami niepodległościowymi na Litwie i Ukrainie. Wilno stało się naszą główną bazą wypadową dalej na wschód. Razem z Leonardasem Vilkasem (Liga Wolności Litwy) przebywaliśmy stale w Parlamencie litewskim w czasie pamiętnych wydarzeń styczniowych 1991 roku. Z sali posiedzeń przekazywaliśmy bieżące informacje do Warszawy, gdzie Jadzia Chmielowska wraz z Piotrem Pacholskim informacje te opracowywała i przesyłała do radio, gazet i TVP. Jadzia wraz z  Tadziem Markiewiczem  i Maćkiem Ruszczyńskim organizowała transporty na Litwę (wówczas jeszcze sowiecką) – z pomocą dla litewskiego Parlamentu i tworzących się litewskich służb specjalnych: środki łączności, materiały poligraficzne, oraz inne potrzebne rzeczy. Ja z Leonardasem koordynowaliśmy przerzut tych transportów na miejscu, w Wilnie”.

                                                                           Ryszard Kapuściński

Więcej na ten temat na http://www.abcnet.com.pl/milenium-panstwa-litewskiego

 Za przesłanie powyższej informacji dziękujemy kolegom z Klubu Gazety Polskiej.

Uhonorowanym medalami naszym przyjaciołom,

Jadzi   i    Piotrowi, 

Zarząd i całe Stowarzyszenie z całego serca składa gratulacje!!!

Tadeusz Isakowicz-Zaleski (2009-07-06)
Szanowni Państwo! Drodzy Przyjaciele!
 

11 lipca br. minie kolejna rocznica "Krwawej Niedzieli" na Wołyniu, w czasie ktorej oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii zaatakowały 167 polskich kościołów na Wołyniu, mordując dziesiątki księży rzymskokatolickich i tysiące bezbronych wiernych, modlących sie w świątyniach. W sumie czasie ludobójstwa trwajacego na Kresach Wschodnich w latach 1939-1947 zamordowano 150 tys. Polaków, a także wielu Żydów, Ormian i przedstawiciele innych narodowości, w tym też tych sprawiedliwych Ukraińców, którzy ratowali Polaków lub wyrażali swój sprzeciw wobec opętańczej ideologii Stepana Bandery, Dmytro Doncowa i Romana Szuchewycza ps. "Taras Czuprynka".

Na większości zbiorowych mogił do tej pory ani władze polskie, ani ukraińskie, nie postawiły nie tylko pomnika, ale i nawet krzyża. Cała zaś sprawa ludobójstwa otoczona jest zmową milczenia, wynikającą z tzw. "poprawności politycznej". Z kolei za sprawą prezydenta Wiktora Juszczenki i premier Julii Timoszenko na Ukrainie gloryfikuje się zbrodniarzy i stawia się im pomniki we Lwowie, Stanisławowie i Tarnopolu i w ielu innych miejscowościach.

Napis na Pomniku Ofiar Ludobójstwa na Kresach, ustawionym na Cmentarzu Rakowickim głosi: "Nie o zemstę, lecz o pamięc wołają ofiary".

W tymże duchu apeluje jak w zeszłym roku:

Zapalmy znicze ku czci pomordowanych Kresowian!

Zapłoną one już w przeddzień rocznicy, w piątek 10 lipca o g. 12.00 pod Konsulatem Ukrainy ul. Beliny-Prazmowskiego 4 (obok ronda Mogilskiego) w Krakowie. Po zapaleniu zniczy rodziny pomordowanych Kresowian wręczą konsulowi apel do władz Ukrainy o wyrażenie zgody na postawienie  krzyży na wszystkich zbiorowych mogiłach. Wszystkich, którzy chcieliby poprzeć ten zapraszam w tym dniu i o tej godzinie pod wspomniany konsulat.

Apeluję także, aby te znicze zapalono także w innych miejscach, wszędzie tam gdzie są tablice pamiątkowe ku czci pomordowanych Kresowian. To jest nas obowiązek chrześcijański i obywatelskich.

Wieczne odpoczywanie racz im dac, Panie ...

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, krewny Polaków momordowanych w Korościatynie k. Monasterzysk, powiat Buczacz na Tarnopolszczyźnie i Ormian pomordowanych w Kutach nad Czeremoszem na Pokuciu.

www.isakowicz.pl

Jacek Bezeg (2009-06-23)

W dniach 17 i 18 czerwca 2009

 

 

na pięknym Zamku Piastów Śląskich w Brzegu odbyła się konferencja naukowa Polskie podziemie antykomunistyczne na Śląsku w latach 1945 - 1956. Organizatorem jej  była Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Instytutu Pamięci Narodowej, Oddział we Wrocławiu, Delegatura w Opolu. Przez dwa dni pracownicy naukowi IPN przedstawiali wyniki swoich badań w tym szczególnym miejscu, które można by nazwać opolskim Wawelem.

Dla kogoś słabo zorientowanego w temacie zaskakująca musi być ilość, zakres działania i stopień zorganizowania grup walczących z sowietyzacją i komunizmem na Śląsku w tym czasie, Wolność i Niezawisłość, Narodowe Siły Zbrojne, Konspiracyjne Wojsko Polskie

Wiele "pracy" musiały wykonać formacje takie jak NKWD i UB, aby wszystkich tych Polaków Patriotów schwytać i wymordować. Po tylu latach działań ich oraz ich spadkobierców i następców mogą wreszcie mówić o sukcesie. Dziś umiłowanie ojczyzny to coś z czego wielu się tylko wyśmiewa. Szefem rządu Rzeczypospolitej jest pan dla którego polskość to nienormalność.

 


 

Dlatego na sali byli tylko ludzie dojrzali, tacy którzy tamte zmagania pamiętają i nieco młodsi, którzy pamiętać o dawnych żołnierzach chcą. Byli jeszcze młodzi naukowcy, to optymistyczne, że tacy są, ale zabrakło ludzi bardzo młodych. Ktoś mi powiedział, iż stało się tak dlatego, że konferencja była naukową, specjalistyczną. Ale przecież nie mówiono o sprawach zbyt skomplikowanych, trudnych do zrozumienia. Żyli, walczyli, zginęli - za naszą wolność. Trzeba o nich pamiętać. To takie proste.


Pilnie potrzebny jest teraz ktoś, kto ogromną wiedzę zgromadzoną przez IPN przybliży i przekaże ( wraz ze wszystkimi motywacjami dawnych bohaterów ) tym do których należy nasza przyszłość. Tak, aby ta krew, krew naszych ojców i dziadów nie okazała się być, krwią przelaną na darmo.

 

 
Od prawej dr hab. Krzysztof Szwagrzyk IPN Wrocław, prof. Krzysztof Kawalec IPN Opole, Arkadiusz Karbowiak wiceprezydent Opola - organizatorzy konferencji

 

wpisał j.b. (2009-06-03)
Opole 03.06.2009

Opolski Klub Gazety Polskiej    



Redakcja Gazety Polskiej
     

Szanowni  Państwo,



Jako Opolski Klub Gazety Polskiej pragniemy wyrazić swoje oburzenie i smutek, którego przyczyną jest nieobecność Pana Wojewody Ryszarda Wilczyńskiego i Pana Marszałka Województwa Opolskiego Józefa Sebesty na uroczystościach w Brzegu, podczas których Pan Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wręczał wysokie odznaczenia państwowe wybitnym i zasłużonym mieszkańcom naszego regionu. 
Ponieważ obaj Panowie nie uzasadnili swojej nieobecności, mamy wszelkie przesłanki by sądzić, że nad dobrem regionu górę wzięły antypatie polityczne i przynależność partyjna. Zignorowanie tego wydarzenia odbiło się szerokim echem w całym województwie opolskim.
Poprzez strony Gazety Polskiej pragniemy poinformować czytelników w całej Polsce o sytuacji jaka miała miejsce na Opolszczyźnie, zadając jednocześnie pytanie, czy konflikty polityczne muszą dotyczyć wszystkich aspektów życia społecznego. Zastanawiamy się jaką faktyczną mentalnością dysponuje partia rządząca oraz jej członkowie, skoro mówiąc o wspólnej pracy dla Polski ponad podziałami, w wyniku walki politycznej nie potrafi uszanować wybitnych mieszkańców naszego regionu.

                                                    

                                                                        Z wyrazami szacunku

                                                                        Opolski Klub Gazety Polskiej



Jerzy Łysiak (2009-06-02)
2 czerwca 2009 roku zasnęła w Panu śp. Elżbieta Laskowska umiłowana małżonka naszego przyjaciela Jacka Laskowskiego, który gościł w swoim ośrodku kolonijnym „BANDEROZA” w grudniu ub. roku organizowaną przez OSPN konferencję „Przełamać zmowę okrągłego stołu”.
Solidaryzujemy się z Tobą Drogi Przyjacielu w tym ciężkim czasie i w modlitwie prosimy Chrystusa Pana o miłosierdzie dla Zmarłej Śp. Elżbiety oraz do Ducha Świętego Pocieszyciela o zesłanie ukojenia bólu dla Ciebie, osieroconych dzieci i wnuków oraz całej Waszej cierpiącej Rodziny.
Pogrzeb Świętej Pamięci Elżbiety Laskowskiej odbędzie się w piątek, 5 czerwca 2009 r. o godzinie 17.30 na cmentarzu w Głuchołazach.
Wiesiek Ukleja, Jurek Łysiak, Antek Klusik, Jacek Bezeg
(2009-06-01)
Opole, dnia 1 czerwca 2009 r.

  

  Sławomir Kłosowski



Szanowny Pan           
 
Donald Tusk             
 
Prezes Rady Ministrów


                Składam wniosek o natychmiastowe odwołanie Wojewody Opolskiego Ryszarda Wilczyńskiego.
                Jego działania kompromitują administrację publiczną w naszym regionie i godzą              w autorytet władzy publicznej.
                Pan Wojewoda jako przedstawiciel Rządu nie raczył uczestniczyć                                   w uroczystościach zorganizowanych na zamku Piastów Śląskich w Brzegu  podczas których Prezydent RP prof. Lech Kaczyński wręczał wysokie odznaczenia państwowe wybitnym, żyjącym i nieżyjącym mieszkańcom naszego regionu. Informuję Pana Premiera, że na wspomniane uroczystości Wojewoda delegował jedynie Dyrektora Generalnego Urzędu Wojewódzkiego, co jest żywo komentowane w Brzegu i na całej Opolszczyźnie jako celowa próba obniżenia rangi uroczystości i brak szacunku dla odznaczonych i wyróżnionych, wśród których znalazła się osoba ekscelencji Ks. Arcybiskupa Alfonsa Nossola odznaczonego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
                Proszę Pana Premiera o podjęcie natychmiastowych czynności  w stosunku do Pana Wojewody. W przeciwnym razie mieszkańcy naszego regionu będą mieli niewątpliwe powody do uznania, że Jego nieobecność w Brzegu odbyła się za wiedzą i aprobatą Prezesa Rady Ministrów. 


Z wyrazami szacunku,
Sławomir Kłosowski

Poseł na Sejm RP

wpisał j.b. (2009-05-30)
Opole 30.05.2009 r.

L i s t    o t w a r t y
Premier Donald Tusk
Sejmik Województwa Opolskiego

Opolskie Stowarzyszenie Pamięci Narodowej żąda ustąpienia ze stanowisk Wojewody Opolskiego Ryszarda Wilczyńskiego i Marszałka Województwa Opolskiego Józefa Sebesty, którzy w dniu 29 maja 2009 r. dopuścili się rażącego niedopełnienia swoich obowiązków gospodarzy Regionu Śląska Opolskiego jak również związanej z tym obrazy głowy państwa – Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Tego dnia miała miejsce w Brzegu uroczysta wizyta Prezydenta RP. Doniosły jej charakter oraz znaczenie dla naszego regionu wynikały z kilku powodów. Podczas uroczystości na Zamku Piastów Śląskich Prezydent RP odznaczył ordynariusza naszej diecezji abp. prof. dra hab. Afonsa Nossola Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski w podziękowaniu za jego 32 letnią posługę biskupią społeczeństwu Opolszczyzny. Odznaczając pośmiertnie ks. Prałata Kazimierza Makarskiego Krzyżem Oficerskim, a uczestników wydarzeń Stanisławę Domańską i Edwarda Bernasia Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski Prezydent uczcił pamięć jednego z kluczowych wydarzeń w historii walki z komunizmem na Opolszczyźnie toczonej w obronie kościoła katolickiego – jakim, były manifestacje społeczeństwa i starcia z milicją w obronie Wikarówki w Brzegu w czasie obchodów milenijnych w 1966 roku. Obecność Prezydenta miała również wyraźny związek z prowadzoną akcją utrwalenia pamięci o zbrodni katyńskiej.
Nadane przez Prezydenta RP odznaczenia mają dla mieszkańców naszego regionu niezwykle ważne znaczenie symboliczne i historyczne. Zostały nimi obdarzone osoby i wyróżnione wydarzenia, których ranga w skali województwa nie da się przecenić, a ogół społeczeństwa utrzymuje je we wdzięcznej i drogiej pamięci. Znaczenie tych wydarzeń i osób podkreślała osobista obecność głowy państwa.
Zignorowanie przez wymienionych włodarzy województwa uroczystości w Brzegu, podyktowane najpewniej ich przynależnością partyjną, doprowadziło tym razem nie tylko do obrazy autorytetów i lekceważenia pamięci narodowej, ale także do skandalicznej obrazy głowy państwa, głowy lokalnego kościoła katolickiego, społeczeństwa Opolszczyzny, w tym zwłaszcza miejscowych i przybyłych z różnych części województwa uczestników uroczystości.
Nieobecność ta była wymowna i zauważona, wywołując publiczne zgorszenie.
Stawianie partyjnych interesów ponad polską rację stanu i publiczne lekceważenie narodowej pamięci prowadzi do upadku elementarnych wartości, na których opiera się wielowiekowa tradycja naszej państwowości i nie może pozostać bezkarne.

                                                                     Jerzy Łysiak – prezes

                                                                     Wiesław Ukleja – sekretarz

                                                                     Antoni Klusik – skarbnik
Do wiadomości:
Prezydent RP prof. Lech Kaczyński
Wszystkie media z wyjątkiem „Gazety Wyborczej”