Autor: Jacek Bezeg (2008-12-28)

  motto jest tu: http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2719

 
POTRZEBUJĘ CIEBIE
ABYŚ SIĘ OBUDZIŁ
ABYŚ OBUDZIŁ INNYCH
ŻEBYŚ POCZUŁ WOLNOŚĆ
BY NIKT NIE MYŚLAŁ ZA CIEBIE
BY CHRONIĆ POLSKĘ I NIE DAĆ JEJ ZGUBIĆ

 

  Co prawda, nie ma już u nas Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, a jednak większość dziennikarzy dobrze wie o czym i o kim, oraz jak, nalezy pisać i mówić, a także, że pewne osoby i zdarzenia trzeba skrzętnie omijać i przemilczeć. Obraz rzeczywistości jaki dzięki temu otrzymujemy jest, moim zdaniem, mocno wykrzywiony. Można się długo zastanawiać dlaczego tak jest, ale ważniejsze, by jakoś to skorygować. Taki jest właśnie cel realizowanych tu działań. Metoda, to wskazywanie adresów do tekstów i wiadomości, które mają małe lub żadne szanse na rozpowszechnienie.

Nie przedstawiam swojej wizji świata, a tylko uzupełnienie do tego, co wszyscy - chcąc, czy nie chcąc - i tak otrzymujemy.

 

 

 

 

  5  września  2010

Pan biskup Pieronek naucza inaczej, i chce krzyż zostawić jedynie jako "przedmiot czci religijnej" chowany najpierw w kościele, potem jak i tam go dopadną (a dopadną wcześniej czy później), to w skarbcu świątyni, potem pod poduszką a najlepiej "głęboko w sercu" (tam Go już nie dopadną - pod warunkiem, że nic się o Nim mówić nie będzie) Pytam więc, czyim i której religii ten pan jest biskupem. Bo nie chrześcijańskiej i nie katolickiej.
Krzyż od początku był, jest i do końca pozostanie naszym prawdziwym, najskuteczniejszym ORĘŻEM. Tak jak orężem - najważniejszym orężem zawsze był proporzec, sztandar. Tak, sztandar był takim potężnym orężem, że po jego zdobyciu dalsza walka ustawała. Nie po złamaniu czy wytrąceniu miecza, ale po zdobyciu sztandaru.
http://www.ospn.opole.pl/?p=art&id=377

Relacja telefoniczna Mirki z dnia 5 września 2010 r. z godziny 21.55.
Jest 150 osób modlących się. Modlitwa uspokoiła w sposób zadziwiający agresorów. Przenieśli się na lewą stronę i siedzą cicho. Ks. Małkowski wezwał, by ludzie modlący nie wdawali się w dyskusje i dawali się sprowokować. Do księdza próbował się przepchać jakiś młody człowiek. Ludzie go zatrzymali. Zaczął krzyczeć, że chce porozmawiać z księdzem. „Teraz się modlimy” – powiedział mu ktoś. „No to buźka” – krzyknął ten człowiek. Ktoś mu spokojnie odpowiedział: „Nie buźka tylko Z Panem Bogiem”. Jest nadal spokojnie.
Na modlitwy przyjechał ks. Marek z Nysy ( to jest 450 km). Ubiera się w komże. Będzie prowadził modlitwy od 22.00. Śpiewamy. „Króluj Jezu nam”.
http://wobroniekrzyza.wordpress.com/

Polska była, jest i będzie w kleszczach dwóch europejskich sił: Niemiec i Rosji. I to się nie zmieni. Tak ja nie zmienią się nasi zachodni sojusznicy i ich pryncypia dla których Polska jest tylko jednym z wielu elementów gier na geopolitycznej szachownicy świata i nie miejmy żadnych złudzeń: bez skrupułów znowu poświęcą nas na ołtarzu swoich interesów i żadne NATO nam nie pomoże, ani nie obroni. W tym miejscu Europy jest miejsce tylko dla silnego gospodarczo, politycznie i militarnie kraju. Kraj słaby, bez rodzimej gospodarki i bez silnej armii wspartych nowoczesnymi technologiami nie ma prawa bytu. Oczywiście pozostanie on w formie kadłubowej, ale zostanie zepchnięty do roli współczesnej neokolonii gospodarczej i zostanie wydrenowany demograficznie z najbardziej wartościowych jednostek.
http://www.ospn.opole.pl/?p=art&id=376

„Każdy głupiec potrafi popełnić morderstwo, ale trzeba być artystą by popełnić naturalną śmierć.” - głosiła „złota myśl” morderców z KGB.
             Gdy zatem w putinowskiej Rosji, w nazbyt osobliwych okolicznościach ginie wysoki funkcjonariusz najważniejszej tajnej służby, nie można się dziwić, że zdarzenie to wywołuje zainteresowanie i rozmaite spekulacje.
            Takie reakcje pojawiły się w związku z nekrologiem zamieszczonym w organie armii FR - "Krasnaja Zwiezda”, w którym poinformowano o nagłej śmierci generała –majora Jurija Iwanowa, zastępcy szefa Głównego Zarządu Wywiadu (GRU). Jednocześnie rosyjska agencji RIA-Nowosti podała, że 52-letni Iwanow "zginął kilka dni temu w czasie kąpieli".
Lakoniczna informacja wywołała natychmiast spekulacje, co do rzeczywistych przyczyn śmierci wysokiego oficera wywiadu wojskowego, a niektóre polskie media twierdziły, iż może mieć związek z zakończonym właśnie śledztwem warszawskiej prokuratury w sprawie Rosjanina oskarżonego o szpiegostwo na rzecz GRU. Do takiej hipotezy miał prowadzić nieoficjalny przekaz, jakoby Iwanow nadzorował pozyskiwanie informacji na terenie Polski.
Według innych spekulacji, śmierć generała GRU może mieć związek z tragedią smoleńską i świadczyć o likwidacji osób odpowiedzialnych za przeprowadzenie zamachu z 10 kwietnia.
http://cogito.salon24.pl/224780,naturalna-smierc-generala-gru

Zakłady lotnicze ’Awiakor’ (dawniej Fabryka №18) w Samarze (dawniej Kujbyszew), specjalizujące się w produkcji i remontach samolotów pasażerskich (dawniej bombowców Tu-95) ukończyły remont rządowego Tupolewa Tu-154M nr boczny 102, identycznego bliźniaka samolotu rozbitego w Smoleńsku. Taki remont kosztuje około 10 milionów dolarów.
No i teraz nikt w Polsce nie wie, co z tym samolotem dalej zrobić.
To jest hipokryzja najwyższej próby, doprawdy dech w piersiach zapierająca. Jak to, co zrobić? Odstawić z powrotem do macierzystego pułku na Okęciu, i zgodnie z przeznaczeniem samolotu niech nim pan prezydent Komorowski i pan premier Tusk latają, gdzie tylko im będzie trzeba.
Powinni latać z satysfakcją. Z przyjemnością. Na luzie.
Z uśmiechem. Z pieśnią na ustach!
Poniatno?
http://staryw.blogspot.com/2010/09/ruskaja-maszyna-i-polska-wiaroomnosc.html

Taki właśnie tytuł ma nowa, trzynasta już książka znanego historyka i chyba pod takim „nazwiskiem” zapamięta ją historia. (Jest w Polsce jest jeden taki, który próbuje mówić o niej źle, ale skutek jest tylko taki, że sam siebie coraz bardziej pogrąża.) Rzetelny badacz dziejów przeczytawszy wszystko co udało mu się znaleźć w rozmaitych archiwach i zapisawszy wszystko co udało mu się usłyszeć od świadków, stworzył pokaźnych rozmiarów (ponad 750 stron) tomisko, które jednak czyta się jak kryminalną powieść. Liczne przypisy, odniesienia do dokumentów, relacji świadków i innych materiałów źródłowych zupełnie w tym nie przeszkadzają. Przyczyną takiego odbioru, poza talentem autora, jest zapewne także i to, że losy Anny Walentynowicz, są dramatyczne jak i nasza historia. Można powiedzieć równoległe do niej. Pokazując je z fotograficzną, naukową precyzją, pokazał Cenckiewicz kawałek naszej historii. Rzetelność, o którą tak trudno ostatnio w naszym kraju, zaskakuje, uderza. Taki jest skutek, gdy metodykę naukową zastosuje się do czegoś, co dotąd było tylko obiektem plotek, kłamstw i manipulacji.
http://www.ospn.opole.pl/?p=art&id=378

Stare sowieckie powiedzonko głosiło, że tylko przyszłość jest pewna, bo już fakty z przeszłości co rusz się zmieniają.
W Polsce przy okazji 30. rocznicy Sierpnia media zupełnie zapomniały o Annie Walentynowicz.
Nikt nie pytał platformerskiego prezydenta Gdańska, dlaczego w rocznicę Sierpnia nie odsłonięto tablicy na jej domu. Dlaczego jej imieniem nie nazwano żadnego skweru ani parku. Dlaczego odrzucono społeczne propozycje, aby jakiemuś fragmentowi długaśnej gdańskiej alei Zwycięstwa nadać imię Anny Walentynowicz.
Co dzień słyszeliśmy dywagacje, czy Lech Wałęsa zaszczyci rocznicowe obchody, ale żadne medium nie zainteresowało się losem małżeństwa Gwiazdów, które spędziło rocznicowy czas szpitalu w Krośnie. Joanna Gwiazda leżała tam po wylewie, a jej mąż czuwał przy jej łożu. Idealny, bo dramatyczny, materiał dla reporterów w rocznicę Sierpnia? Jakoś nikogo to nie zainteresowało.
http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2321&Itemid=100

W imieniu licznej grupy czytelników portalu internetowego Prokapitalizm.pl ponownie zwracam się do Pana Prezesa z zapytaniem dotyczącym złożonego przez grupę posłów wniosku z 27 listopada 2009 roku o stwierdzenie niezgodności z konstytucją RP Traktatu z Lizbony. Wniosek w dniu 7 grudnia 2009 roku przejęty został przez TK do rozpatrzenia w pełnym składzie. O tym fakcie poinformował podczas konferencji prasowej jaka odbyła się w dniu 7 grudnia w Piotrkowie Trybunalskim, Pan Poseł Antoni Macierewicz, jeden z wnioskodawców.

http://newworldorder.com.pl/artykul,2440,List-do-Trybunalu-Konstytucyjnego-w-sprawie-traktatu-lizbonskiego

W 1995 r. neurotoksykolog i były dyrektor toksykologii w Centrum Dentystycznym Forsyth w Bostonie, dr Phyllis Mullenix, opublikował wyniki swoich badań, które wykazały, że fluor gromadzi się w mózgu zwierząt wystawionych na jego działanie w umiarkowanych dawkach. Wystąpiły uszkodzenia mózgu, a wzorce zachowań tych zwierząt zmieniły się na niekorzyść. U potomstwa zwierząt, które podczas ciąży otrzymywały relatywnie niskie dawki fluoru, wystąpiły trwałe zmiany w mózgu, dające symptomy podobne jak w przypadku zespołu deficytu uwagi (nadpobudliwość). Młode i dojrzałe osobniki, którym podawano fluor, doświadczały dwóch skrajnych stanów - były albo nadpobudliwe, albo ospałe. Toksyczne działanie fluoru na centralny układ nerwowy zostało następnie potwierdzone przez do tej pory utajnione badania rządowe. Dwa nowe projekty badawcze, które w większości potwierdzają neurotoksyczny wpływ fluoru na mózg, ujawniły, że dzieci wystawione na działanie większych dawek fluoru mają niższe IQ”.
http://newworldorder.com.pl/artykul,2448,Oglupianie-spoleczenstwa-Czesc-1b-Jedzenie-napoje-i-leki

Niewiele osób wie, ale owego feralnego dnia, 11.09.2001 r, oprócz budynków WTC 1 i 2, zawalił się również budynek WTC 7. Dokładnie o godzinie 16:10 w budynku nr siedem wybuchły dwa małe pożary, które można by ugasić przy pomocy ręcznej gaśnicy lub działających spryskiwaczy, i które jakoby "złapały ogień" od budynku nr 1. Jest to o tyle dziwne i mało prawdopodobne, że budynek nr 7 był położony najdalej na północ, a od budynku nr 1 oddzielał go budynek nr 6. Olbrzymi, 47 piętrowy budynek nr 7 zawalił się godzine pózniej. Jego "opadanie" wyglądało tak samo jak upadek WTC 1 i WTC 2, mimo że nie uderzył w niego samolot. Wcześniej budynek został ewakuowany na polecenie świeżo upieczonego właściciela Larrego Silversteina. O zawaleniu się wieży nr 7 nie poinformowały żadne głównonurtowe media.
http://newworldorder.com.pl/artykul,2446,World-Trade-Center-Cos-o-czym-media-wam-nie-powiedzialy

 

 31  sierpnia  2010  

Każdego zatroskanego o losy Polski, naszej matki Ojczyzny zachęcam do włączenia się w dzieło współtworzenia róż różańcowych w intencji Polski.
Pomysł zrodził się po tym, jak doświadczyliśmy i wielkiej mocy modlitwy przemieniającej i osłaniającej nasze dzieci w różach różańcowych modlitwy rodziców za dzieci, www.rozaniecrodzicow.pl a dojrzał do realizacji w dniu beatyfikacji bł. ks.Jerzego Popiełuszki, dlatego On i św.Jadwiga są patronami tego dzieła.
Modlić się chcemy:
Za prezydenta i osoby rządzące państwem,
O ducha prawdy, jedności, pokoju i patriotyzmu w parlamencie, O mądre i dobre dla Polski decyzje i ustawy, W intencjach Maryi jakie ma Ona dla Polski,

O zadość uczynienie za grzechy narodu Polskiego
O wiarę i zachowanie wierności Chrystusowi,
A przede wszystkim o intronizację Jezusa w naszym narodzie, kościele i parlamencie.
http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3957&Itemid=55

W obronie krzyża
http://wobroniekrzyza.wordpress.com/

Czy w sprawie Krzyża na Krakowskim Przedmieściu rzucono jakiekolwiek argumenty mieszczące się w prawnie określonych granicach dążenia do ochrony ładu przestrzennego czy publicznego? Nie. Argumentacja oparta była na twierdzeniu, że skoro miejsce postawienia Krzyża przez harcerzy jest miejscem publicznym, to władze państwowe mają nieskrępowane prawo ograniczać korzystanie z tego miejsca; przenosić krzyż, stawiać ludziom bariery uniemożliwiające korzystanie z traktu publicznego, a nawet usuwać z niego ludzi z zastosowaniem przymusu fizycznego.
Merytorycznie, jest to idiotyzm. Formalnie, jest to zamach ustrojowy.
http://www.monitorekonomiczny.pl/s17/Artyku%C5%82y/a125/Gdzie_wkrad%C5%82_si%C4%99_idiotyzm_.html

     Zdaje się, że wiedza o prawdziwym filmie z amerykańskiego satelity szpiegowskiego, na którym wprost widać, jak potężny wybuch wprost rozrywa kadłub polskiego Tu-154M na strzępy (jest to seria zdjęć, a nie pojedyncza klatka), jak i o tym, że film ten jest już w Warszawie - zatacza coraz szersze kręgi…
http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2309&Itemid=100
http://dzieckonmp.wordpress.com/
http://www.kuriercodziennychicago.com/Kto%20wie%20i%20kto%20wiedzial.pdf
http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2311&Itemid=100

Poznań, 11 września 2010 (Sobota), godzina 17.00
(Stary Rynek – przed budynkiem ratusza)
Plan manifestacji:
Przemowa wstępna o kłamstwach i manipulacjach globalnej elity
Przemowa o wielkim kłamstwie 9/11
Przemowa o manipulacjach w sprawie tzw. „Katastrofy Smoleńskiej”

„Wszystko jest OK” – happening w tematyce manifestacji
http://smolensk-2010.pl/2010-08-20-manifestacja-%25E2%2580%259E11-09-2001-10-04-2010-dwie-tragedie-%25E2%2580%2593-jedno-klamstwo%25E2%2580%259D.html

Działacze PZPR nie byli polskimi patriotami i gdy w dziesięć lat po Grudniu`70 wybuchł w Gdańsku kolejny antykomunistyczny bunt, jego źródłem nie było pragnienie porozumienia się ze zdrajcami polskości, a zmuszenie ich do uznania praw narodu.

Cel WZZ był jasno określony - utworzenie niezależnego od władz przedstawicielstwa społecznego, zdobycie przyczółka wolności, który możnaby następnie rozszerzać, aż do całkowitej likwidacji komunizmu. Zbrojna przewaga komunistów, grożących ponadto zawezwaniem pomocy armii sowieckiej, zmuszała MKS do ostrożności. Dlatego przyjęto ofertę postpaxowsko-rewizjonistycznych pośredników - zgodę na przyjęcie zasłony, czyli tzw. kierowniczej roli partii w państwie. W sławnym filmie „Robotnicy`80" Bronisław Geremek przyznaje: „Od samego początku gdyśmy przyjechali intencją naszą było  powiedzieć, że całemu krajowi zależy na tym, żeby to jak najszybciej się skończyło, to znaczy żeby dojść do porozumienia. Obu stronom to powiedzieć i powiedzieliśmy obu stronom. Zanieśliśmy nasz apel zarówno do Komitetu Strajkowego jak i prosiliśmy o przekazanie Komisji Rządowej."

Warto sobie dzisiaj, trzydzieści lat po Sierpniu`80 i dwadzieścia lat po upadku komunizmu, ten film przypomnieć (najlepszym dowodem, że warto, jest fakt, że od dawna nie jest już wznawiany). Dla Geremka i jemu podobnych „to", czyli ogólnopolski bunt przeciw komunizmowi i sowietyzmowi, był nieporozumieniem, które trzeba jak najszybciej zamazać i przerobić na „socjalistyczną odnowę" w typie Października`56.
http://www.wyszkowski.com.pl/index.php/artykuy/26/1566-toq-czyli-polsko
http://www.ospn.opole.pl/?p=art&id=375

Poranne pytania - Krzysztof Wyszkowski

http://www.ro.com.pl/posluchaj/dzwiek/2239/Poranne-Pytania-Krzysztof-Wyszkowski/

Sierpień - fakty i legendy
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100831&typ=rs&id=rs21.txt

Poślizg informacji - Generał Jurij Iwanow, zastępca szefa Głównego Zarządu Wywiadu (GRU), nie żyje – podała “Krasnaja Zwiezda”.
http://www.pluszaczek.com/2010/08/29/gen-jurij-iwanow-nie-zyje-–-poslizg-informacji-czesc-ii/

Śmierć na zamówienie
Taki sensacyjny tytuł nosi publikacja Leszka Szymowskiego we "Wprost" z 6 lipca br. [2008 r.], opisująca "dziwne" kulisy zgonów siedmiu osób związanych ze sprawą zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki. Jednym z najdrastyczniejszych przypadków tej czarnej serii zgonów jest śmierć w grudniu 2004 r., jakoby na skutek "zatrucia alkoholem metylowym", Jana O., kluczowego świadka, mogącego obalić dotychczasowe ustalenia dotyczące śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Dwa i pół roku przed śmiercią Jan O. podczas przesłuchania przez prokuratora IPN stwierdził, że 25 października 1984 r. ok. godz. 22 widział, jak tajemniczy mężczyźni wrzucają zwłoki do Wisły we Włocławku. Jan O. i jego dwaj towarzysze (kolega i szwagier) mieli być tak blisko całej sprawy, że zwłoki o mało nie wpadły do ich łódki. Według autora tekstu, zeznanie Jana O. podważało oficjalną wersję zabójstwa, według której uprowadzenia i mordu na kapelanie "Solidarności" dokonało trzech oficerów SB: G. Piotrowski, W. Chmielewski i L. Pękala, podczas gdy całą akcję zaplanował i kierował nią ich przełożony płk A. Pietruszka. Według dziennikarza "Wprost", w dniu 25 października 1984 r. ci trzej domniemani zabójcy byli już od dawna w areszcie, w którym przyznali się do uprowadzenia i zabicia księdza.
http://www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=prawdahistor/archiwum/2010/1166_1.htm

Polska jako państwo nie istnieje od 1939 r.
http://www.youtube.com/watch?v=ImbwRH_1h4w&NR=1

A. Walentynowicz o Kowalczykach
http://www.youtube.com/watch?v=rPYU_7AL9PY&feature=related

Krwawe Widmo Lenina dominuje nad Warszawą
Test uległości i bierności

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2294&Itemid=100

Prawda jest taka, że to kredyt tworzy depozyty, a nie odwrotnie. To znaczy, że na przykład więcej niż 90% pieniędzy będących w obiegu powstało po prostu z powietrza. Szacuje się, że 99,99% dolarów USA jest wytworzone z niczego. Nazywamy to pieniądzem Fiat (niech się stanie), albo pieniądzem Ex Nihilo (z niczego). Generalnie problem polega na tym, że używa się systemu kredytu, aby utrzymać wzrost gospodarczy Stanów Zjednoczonych, aby podtrzymać ekonomię amerykańską, kosztem ubogich na świecie.

Ostatnio finansjera wykorzystała nawet rynek nieruchomości w USA, aby wesprzeć machinę kredytu. Wytworzono ogromne kwoty kredytu (Ex Nihilo) jako pożyczki na zakup nieruchomości, a potem te amerykańskie pożyczki hipoteczne sprzedano inwestorom takim jak Fanny Mae czy Freddie Mac z ogromnym zyskiem. Następnie ten ogromny import pieniędzy i oszczędności z całego świata zostały użyte, aby oznajmić ludziom w Ameryce, że wartość amerykańskiego przemysłu wzrasta cały czas nieustannie. Ale obecnie doszliśmy do granic wypłacalności i amerykański dolar zaczyna ześlizgiwać się w dół. Stracił on 60% swej wartości od początku wojny w Iraku. Ten cały system jest wielkim kłamstwem i powoduje olbrzymi spadek wiarygodności i zaufania.

Gdy kredyt jest tworzony jedynie po to, aby podtrzymywać pozorny wzrost ekonomii, istnieją różne drogi wyjścia z tej sytuacji. Jedną z nich może być doprowadzenie do powszechnej wojny z milionami ofiar, albo krwawej rewolucji, czy chociażby kredytowego kryzysu, jakiego doświadczyła Japonia wraz z niedoborem gotówki i masowym wyludnieniem, albo znowu może to spowodować totalną zapaść ekonomii, jak to się zdarzyło w 1929 roku.

http://www.michaeljournal.org/wywiad.htm
http://www.michaeljournal.org/stronaglowna.htm

Lewicowy mer Montpellier, Grzegorz Freche, zafundował miastu „Plac XX Wieku”. Powstaje on w dzielnicy Odysseum. Staną na nim posągi najważniejszych osobistości” ubiegłego wieku. Doboru dokonał sam mer. Na początek idą: Lenin, Jaures, de Gaulle i Rossevelt. Na przełomie lat 2011/2012 dołączą Mao, Gandhi, Golda Meir, Nasser i Mandela. Freche nie wyklucza też pojawienia się w dalszej kolejności… Stalina. Poza tym w panteonie mają się znaleźć: prezydent Brazylii Lula, Pancho Villa czy Deng Xiaoping. Miejski „panteon” spotkał się z krytyką.
http://nczas.home.pl/wiadomosci/europa/pomnik-lenina-stanal-we-francji-stalin-i-mao-czekaja-w-kolejce/

 

27  sierpnia  2010

 Obsesja krzyża? Słowo do moich braci socjalistów, liberałów i nie tylko...
Wobec żadnego krzyża nikt nie może przejść obojętnie - ani ten, kto wierzy, ani ten, kto - zapewne nie do końca świadomie - mówi, że nie wierzy. Nigdy nie może pozostać zapomniany krzyż na mogile umęczonego Polaka w katyńskich lasach i żaden nawet pomnik nie zastąpi krzyża postawionego z inspiracji duszy Narodu Polskiego przed Pałacem Prezydenckim po tragicznym 10 kwietnia 2010 roku.
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100821&typ=my&id=my91.txt

Dokładnie 40 lat temu mój ówczesny biskup Kazimierz Józef Kowalski z Pelplina (diecezja chełmińska) otrzymał zadanie, aby na drugą sesję II Soboru Watykańskiego przygotować wystąpienie o ateizmie. Jako młody adept nauk biblijnych otrzymałem od Księdza Biskupa moje pierwsze "zadanie o zasięgu światowym" dla Kościoła, aby zbadać, co Biblia mówi o ateizmie. Z całą powagą, godną ważności powierzonego mi zadania oraz osoby mi to zadanie zlecającej, poświęciłem się zbadaniu tego problemu. Ku memu wielkiemu zdumieniu i rozczarowaniu mimo mozolnych poszukiwań we wszystkich dostępnych konkordancjach, trafiłem wciąż na nowo na powtarzający się tekst psalmu" "Mówi głupi w sercu swoim: Nie ma Boga" (Ps. 14.1; 53.2). Kiedy odważyłem się powiedzieć mojemu Biskupowi, że nie jest najlepszą rzeczą, aby tylko cytować poetycki tekst odnoszący się do ateizmu, usłyszałem odpowiedź: "Masz jeszcze długą drogę przed sobą, zanim nauczysz się właściwie obchodzić z Biblią".
http://wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=3333:abp-muszyski-o-pogastwie-i-konstytucji-europejskiej&catid=6:warto-przeczytac&Itemid=6

Przeciwnicy krzyża nie zdają sobie sprawy, jak bardzo naśladują ideologów z epoki Stalina i Jaruzelskiego

Po felietonie pt. "Po której stronie barierek stałby ks. Popiełuszko"dostałem wiele listów, w tym - co szczególnie cieszy - od duchownych z różnych diecezji i zgromadzeń zakonnych. Jeden z nich, który z księdzem-męczennikiem odbywał służbę wojskową w kleryckim batalionie w Bartoszycach, napisał. "Gdyby dziś Alek żył (takie wtedy imię nosił Jerzy), to z pewnością stanąłby w tym samym miejscu, co jego przyjaciel ks. Małkowski. I byłby tak samo lżony przez dziennikarzy jak 26 lat temu. Czy ktoś jeszcze pamięta artykuł Jerzego Urbana pt. >>Seanse nienawiści<<, opublikowany w pewnym tygodniku? Przecież niektóre obecne publikacje to wręcz kopia tego artykułu".
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=3328

Film, który powinien obejrzeć każdy zwolennik Intronizacji Jezusa Króla Polski.      Polecamy go również wszystkim przeciwnikom...
http://wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=3300:z-listow-do-redakcji&catid=14:video&Itemid=29

Cztery lata temu zwierzęta leśne na pograniczu Kurpi i Mazur, czując nadchodzący kataklizm i zagrożenie, samoczynnie opuściły lasy udając się na pobliskie pastwiska. W kilka godzin później po lasach tych przeszła trąba powietrzna niszcząc 12 tys. hektarów tych lasów
. Ponad dwa lata temu Daleki Wschód nawiedziły wielkie wody morskie. Zginęło ponad pół miliona ludzi. Zwierzęta domowe wbrew decyzji ludzi zrywały się z postronków i opuszczały tereny zamieszkałe. Tym samym uratowały się.
Marii Valtorcie (1897-1961) Pan Bóg przekazuje już w czasie II wojny światowej dramatyczny obraz rzeczywistości świata i nadchodzących wydarzeń. Bóg wypowiada głośne biada tym wszystkim pasterzom, którzy pasą siebie. Mówi tu o pasterzach dusz (kapłani) i o pasterzach ludzi (politycy). To biada wypowiedziane kapłanom Chrystusa i głowom państw jest przypomnieniem rządzącym strasznej odpowiedzialności za bycie rządcą życia i Życia.
http://www.piotrnatanek.pl/

Warszawskie Środowiska Intronizacji
Jezusa Chrystusa Króla Polski
oraz Ruch Patriotyczny
Suwerenność Narodu Polskiego zapraszają na

MARSZ DLA JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA POLSKI

WARSZAWA, 19 września (niedziela) 2010 r.

http://www.intronizacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=215:zaproszenie-2010&catid=35

Panie Boże, jeśli jesteś, zbaw duszę moją, jeśli ją mam”. Wypowiedź JE abpa Józefa Życińskiego dla TVN-24 była do tej modlitwy francuskiego żołnierza z epoki francuskiej rewolucji bardzo podobna. Ale chyba nie można inaczej w sytuacji, gdy Ekscelencja z jednej strony nie chce narazić się Salonowi i razwiedce, ale z drugiej – nie może otwarcie potępić katolickiego proletariatu, którzy hasło obrony krzyża potraktowali nie jako rodzaj efektownej przenośni, tylko dosłownie. W rezultacie ciska gromy na tych, co to „nadużywają krzyża” bo występują „przeciwko Chrystusowi” – ale na podobnie krytyczne słowa wobec „młodych, wykształconych, z dużych miast”, których przy pomocy facebooka „skrzyknął”, podobnież sam z siebie, 22-letni kucharczyk z bufetu przy Akademii Sztuk Pięknych, Dominik Taras, żeby „napiętą atmosferę” wokół krzyża „rozładowali śmiechem” - już się nie odważył. Owszem, skrytykował tych, którzy z krzyża robią „happening”, ale najwyraźniej miał na myśli tych, co to się przy obronie krzyża „pogubili”. No bo jakże inaczej, kiedy „zabawa”, jaką, kosztem tych, co to niby się „pogubili”, urządzili sobie „młodzi, wykształceni, z wielkich miast”, tak bardzo spodobała się żydowskiej gazecie dla Polaków? Warto zatem rzucić okiem na jednych i drugich. Wśród tych, co to się „pogubili” był nie tylko ksiądz Stanisław Małkowski, przyjaciel księdza Jerzego Popiełuszki, podobnie jak i on przewidziany do „uciszenia” przez gang „człowieka honoru” generała Czesława Kiszczaka, ale również fizyk atomowy, prof. Mirosław Dakowski. To są m.in. te „mochery” (pisownia oryginalna z plakatu „młodych wykształconych”), których „zabijali śmiechem” wyglądający na alfonchów dżentelmeni z tombakowymi łańcuchami na byczych karczychach, wyzwolone z majtek panienki i zabździani „pyfkiem” obrońcy laickiego charakteru państwa, słowem – „młodzi, wykształceni”. Przesiąknięta fałszem i krętactwami perora Jego Ekscelencji stanowi znakomicie ilustruje zaawansowanie operacji, jaka razwiedka, zapewne w łączności i intensywnym dialogu z jej europejskimi kolaborantami przeprowadza na polskim Kościele.
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1739

Krzyż, pod którym modlą się ludzie za osoby im bliskie, które zginęły w straszliwej tragedii, jest miejscem, gdzie żadnemu porządnemu człowiekowi, niezależnie od wyznawanej ideologii, nie wolno robić ŻADNYCH happeningów. Po prostu, demonstrowanie wesołości jest w tym miejscu dowodem zbydlęcenia, draństwa, utraty cech człowieczeństwa.
http://www.bibula.com/?p=26283

Amerykański dziennikarz JP Bellinger nie wyklucza udziału izraelskich służb specjalnych w tajemniczej śmierci doktora Dariusza Ratajczaka
, znanego z niepoprawnych politycznie przekonań i prac dotyczących Holokaustu – donosi irańska stacja PressTV.
Bellinger wskazuje na sprzeczności w raportach dotyczących sekcji zwłok Ratajczaka. Z jednej strony świat obiegły informacje, że jego ciało przebywało w samochodzie przez długi czas, nawet przez 2 tygodnie. Z drugiej zaś strony były liczne sugestie, że ciało historyka zostało wrzucone później do samochodu.
- Jednakże, wielu przesłuchiwanych świadków mówiło, że samochód, w którym znajdowało się ciało, został zaparkowany niedawno przed ich odnalezieniem – zaznaczył w swym artykule Bellinger. Amerykański autor wyraźnie nie jest zwolennikiem oficjalnej wersji wydarzeń.
- Śmierć doktora Ratajczaka została uznana za samobójstwo, lecz sceptyczni ludzie, może mający w świadomości niedawne aresztowanie zabójcy Mossadu operującego w Polsce pytają, jak osoba w zaawansowanym stanie dekompozycji była w stanie wjechać na publiczny parking i zaparkować samochód? – dodaje Bellinger.
http://www.bibula.com/?p=26263

Najważniejsze zdjęcie zostało wykonane o godzinie 14.52 czasu moskiewskiego czyli o 12.52 czasu polskiego. Przedstawia zwłoki Lecha Kaczyńskiego leżące wśród szczątków rozbitego samolotu. Zwłoki są w stanie zbliżonym do nienaruszonego. Gdyby nie oderwana noga, Lech Kaczyński wygląda, jakby spał. To zdjęcie obala wiele fałszywych informacji na temat katastrofy. Po pierwsze: dowodzi, że zwłoki prezydenta zostały zidentyfikowane znacznie wcześniej, niż ogłosili to oficjalnie Rosjanie. Bowiem dopiero kilkanaście minut po godzinie 16.00 gubernator obwodu smoleńskiego poinformował opinię publiczną o odnalezieniu zwłok Kaczyńskiego.
Omawiane zdjęcie nie pasuje do wersji, którą przedstawili później Maks Kraczkowski i Joachim Brudziński – dwaj posłowie PiS, którzy 10 kwietnia wieczorem towarzyszyli Jarosławowi Kaczyńskiemu w drodze na identyfikację zwłok. – Zwłoki prezydenta były zmasakrowane. Noga i ręka były oderwane od korpusu – wspominał jeden z posłów, odmawiając podania do publicznej wiadomości dalszych szczegółów.
http://nczas.home.pl/wazne/dowody-matactwa-katastrofy-smolenskiej/

W Rosji na poważnych stanowiskach nie ma ekspertów niezależnych od władzy
. Dlatego moim zdaniem należałoby powołać specjalną międzynarodową komisję do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, złożoną z czołowych ekspertów z różnych krajów: Szwecji, Włoch, Wielkiej Brytanii
Z Wiktorem Suworowem, byłym agentem sowieckiego wywiadu wojskowego GRU, który uciekł na Zachód, skazanym w Rosji na karę śmierci, autorem książek o historii Związku Sowieckiego, rozmawia Mariusz Bober
Cztery miesiące po katastrofie smoleńskiej władze rosyjskie nie chcą udostępnić polskim śledczym najważniejszych dokumentów w tej sprawie, np. protokołów sekcji zwłok ofiar. Dlaczego Moskwa tak się zachowuje?
Możliwe są różne wersje wydarzeń, ale jeśli nawet obecny reżim rosyjski nie był zamieszany w tę katastrofę bezpośrednio, to jego późniejsze działania miały charakter działań przestępczych.
http://www.wolnapolska.pl/index.php/wiktor-suworow-to-jest-drugi-katy.html

Przetargi specjalnego znaczenia – Aleksander Ścios
Kilka dni po tragedii smoleńskiej pojawiła się informacja, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego najprawdopodobniej już w momencie katastrofy posiadała nagrania rozmów pilotów samolotu z wieżą kontroli lotów. Informacje, które wpływały do SKW, miały być zbliżone do tych przesyłanych przez zwykłe urządzenia GPS. Były to dane m.in. o położeniu maszyny, jej wysokości i prędkości. Monitorowanie przebiegu i parametrów lotu miało wynikać z faktu, że Tu 154 M był maszyną wojskową, a służby  korzystały z tajnej stacji nasłuchowej. SKW, podobnie jak  Naczelna Prokuratura Wojskowa odmówiły wówczas skomentowania sprawy i do dziś nie pojawiło się żadne wyjaśnienie – czy i jaki dane uzyskano w dniu 10 kwietnia.
http://www.bibula.com/?p=26295

Jak kłamie Ewa Kopacz

http://wirtualnapolonia.com/2010/08/26/dobry-film-wczoraj-widzialem/

Pytanie o suwerenność zostało celowo zepchnięte w Polsce na margines wszelkich dyskusji publicznych, których zresztą jest niewiele. Spowodowało to zatrważające wyjałowienie myśli społecznej i politycznej, a także jej oderwanie od realnych zjawisk gospodarczych i demograficznych, od galopującego zacofania w sferze nauki i techniki, od upadku kultury itp. Wbrew pozorom, procesy te powinny być najważniejszym przedmiotem myśli społecznej, jeśli ma ona zachować realizm i społeczną użyteczność.
Pytanie o suwerenność i jego synonimy są pytaniami organizującymi całość zapatrywań na te procesy, z natury rzeczy skomplikowane, nieharmonijne i nierównomierne. Jeśli jednak zastanowić się, dlaczego są one przemilczane (w skrajnym przypadku bagatelizowane), zwłaszcza w kręgach władzy państwowej, konkluzja nasuwa się sama. Jest to przejaw zakłamania i zwodzenia społeczeństwa ukrywającego nieprzyjemną lub wręcz groźną dla tych kręgów odpowiedź.

Najważniejsze są podstawy egzystencjalne społeczeństwa. Suwerenność państwowa zakłada, iż warunki egzystencjalne dla społeczeństwa (duchowe i materialne) są powszechnie znane i bezdyskusyjne, a ocena ich znaczenia nie wymaga szczególnych predyspozycji (lecz uczciwości, kultury i kompetencji). Dlatego sieć ograniczająca podważanie warunków egzystencji może i powinna być szczelna i trudna do rozerwania. Innymi słowy, na podstawowym poziomie dobro publiczne nie podlega dyskusji i nie ma żadnych ograniczeń, które władze mają prawo wprowadzać. To jest właśnie istota suwerenności.
W szczególności, odpowiedź na pytanie o suwerenność musi obejmować rozeznanie w sprawach społeczno-ekonomicznych. Chodzi tutaj o najważniejsze wymiary życia społeczno-gospodarczego.
Po pierwsze, proces utraty suwerenności diametralnie zmienia warunki życia społeczno-gospodarczego, albo mówiąc dosadnie – rujnuje społeczeństwo i zagraża jego egzystencji. Dzisiaj mamy kolosalną przepaść między oficjalną oceną „dorobku” ostatniego dwudziestolecia (popularyzowanego wbrew faktom i elementarnej logice przez agendy rządowe) a bezstronną analizą makroekonomiczną tego okresu. Z czasem małe kłamstwa i oszustwa stały się większe, dochodząc do absurdalnych rozmiarów. Założenie, że można forsować je w nieskończoność (korzystając z przewagi w środkach masowego przekazu) jest naiwne. Takie spektakle zawsze kończą się klęską lub narzuceniem brutalnej dyktatury policyjnej. W tym właśnie przełomowym momencie znajduje się Polska. Znajdujemy się prawdopodobnie w przededniu (oby krótkotrwałej) dyktatury policyjnej.
http://marucha.wordpress.com/2010/08/21/wielka-debata/

.Do kolejnego pogorszenia w relacjach Anny Walentynowicz z Lechem Wałęsą doszło w grudniu 1980 r. Doszło wówczas między nimi do otwartego konfliktu, o którym zaczęto publicznie dyskutować. Tym razem sprawa dotyczyła charakteru pomnika upamiętniającego masakrę w Grudniu ’70, a w zasadzie o jego oficjalną nazwę i próbę dopisania do listy ofiar także nazwisk poległych milicjantów. O tym wszystkim dowiedziała się podczas listopadowego posiedzenia Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców na plebanii kościoła św. Brygidy. Już na przełomie listopada i grudnia Walentynowicz oskarżyła Henryka Lenarciaka - przewodniczącego Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców oraz sekretarza tegoż komitetu - Zygmunta Manderlę, o manipulowanie pamięcią Grudnia ’70 i daleko idące ustępstwa wobec komunistów w sprawie pomnika. Zażądała również szczegółowego rozliczenia zebranych na pomnik pieniędzy. Lenarciak i Manderla blisko współpracowali z Wałęsą, więc w sporze z Walentynowicz powoływali się często na opinię przywódcy "Solidarności". Na takie dictum Walentynowicz odpowiedziała: "W tej sprawie Wałęsa nie ma nic do gadania". Zaczęła interweniować. Zdecydowała się pójść do Wałęsy: ,,Kiedy dowiedziałam się, że wbrew uchwale gdańskiego MKZ-u pomnik ma zmienić nazwę z pomnika Poległych Stoczniowców na pomnik Pojednania, to o mało nie dostałam ataku serca. Pojednania? Z kim? Uważam, że nie wolno żyć w nienawiści, ale by się jednać i godzić, musi być najpierw oddana sprawiedliwość pokrzywdzonym. Wyrażałam głośno swoje oburzenie. Wtedy po raz pierwszy próbował mnie usunąć. W swoim gabinecie zażądał ode mnie rezygnacji, odmówiłam, więc powiedział, że mnie wyrzuci".
http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2283&Itemid=100

Skoro już jesteśmy przy Jaroszewiczu. III RP ma krew na rękach! Elity III RP mają krew na rękach! Krew gen. Jaroszewicza! Był tak samo odpowiedzialnym za zbrodnie komunizmu jak Jaruzelski. Ale nie zginął w wyniku decyzji sądu niepodległego państwa, tylko w wyniku gangsterskich porachunków wewnątrz komunistycznej mafii, czyli służb specjalnych. Okoliczności jego śmierci nie zostały dotąd wyjaśnione. Panie profesorze Nałęcz! Panie POPP –ie! Prokuraturo Generalna! Gdzie jesteście! Blidę zabił Kaczyński z Ziobrą – to już wiemy, ale kto zamordował Jaroszewiczów?! Koledzy, przyjaciele i podwładni generała – gdzie jesteście!? Dlaczego nie wyjaśniacie prawdy?!
Wróćmy zatem do służb. Rozwiązane Wojskowe Służby Informacyjne trzymają się jak Chińczyki u Wyspiańskiego. Mocno. Mimo, że same wojsko przędzie coraz gorzej. Kolejni generałowie podają się do dymisji. I tak mają lepiej niż Jaroszewicz, albo uczestnicy lotu do Smoleńska, ale zawsze. III RP stanie się niedługo chyba pierwszym krajem mającym silne wojskowe służby informacyjne przy jednoczesnym braku armii.
http://blogpowiernika.blogspot.com/2010/08/wiesci-z-leminggradu-3.html

 

22  sierpnia  2010

 Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: 2 "Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. 3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. 4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.
http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/23.php

Trzeba przypomnieć, że o ile twórcy Wspólnoty Europejskiej od 1957 r. przyjmowali twórczą rolę religii, o tyle już ich następcy, ateiści publiczni, w traktacie z Maastricht parafowanym w 1991 r. przyjęli ukrytą tezę, że UE będzie budowana na ateizmie i w całości ma być ateistyczna.
Nowa lewica, postkomuniści, postmoderniści, masoni i klasyczni ateiści dostrzegli w budowaniu Unii jeden zasadniczy problem. Jak usunąć religię z życia państwa europejskiego i jak zdobyć legitymizację na przywódców tego nowego superpaństwa, kiedy w jego skład wchodzą narody religijne? Sekularyści francuscy zaproponowali następujący chwyt: tworzone superpaństwo europejskie nie atakuje religii państw członkowskich, nawet ją "zabezpiecza", ale tylko religię w sferze osobistej i prywatnej obywateli, nie publicznej i państwowej. Natomiast życie publiczne ma się oprzeć na sekularyzmie, czyli nieobecności religii. Argument był taki: jest wiele religii, zwalczają się one nawzajem, dzielą społeczeństwo, podzielą więc i Unię, ateizm zaś jest jeden, łączy więc i jest ponadreligijny. W każdym razie zjednoczona Europa nie może wyrastać z korzeni religijnych. Było to przeciwstawienie się idei Jana Pawła II, na którego zlecenie Papieski Uniwersytet Laterański i Katolicki Uniwersytet Lubelski zorganizowały od 3 do 7 listopada 1981 r. w Watykanie wielkie kolokwium ogólnoeuropejskie na temat: "Chrześcijańskie korzenie Narodów Europejskich". Miałem zaszczyt czynnie uczestniczyć w tym wydarzeniu razem z wieloma wybitnymi Europejczykami. Ze smutkiem jednak dodam, że było tam także wielu Polaków, którzy utworzyli potem tzw. katolewicę. Oni też odrzucili ideę obecności Kościoła w życiu publicznym. Po latach Valéry Giscard d’Estaing, wielki mason i szef zespołu opracowującego tzw. konstytucję europejską, powiedział cynicznie do Papieża Jana Pawła II, że konstytucja wykluczająca udział Kościoła w życiu publicznym sprzyja Kościołowi katolickiemu, bo oczyszcza go i pozbawia pokus ziemskich i politycznych, przez to więc nie będzie atakowany przez społeczeństwa.
http://wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=3290:qnienawidzcy-bogaq-rz-1-30&catid=1:narod&Itemid=1

http://www.christusvincit-tv.pl/

  W homilii wikariusz generalny Wojska Polskiego ks. płk Sławomir Żarski zwrócił uwagę, że pokolenie idące do walki w 1920 roku doskonale wiedziało czego chce od nich Bóg i Ojczyzna. – Oni dobrze rozumieli Słowo Boże, nakaz sumienia, ale również dobrze wiedzieli z kim walczą – podkreślił ksiądz pułkownik. Kapłan zaznaczył jednocześnie, że „wojna z bolszewikami to nie tylko krwawa walka o polską ziemię, to była krwawa walka o ducha Polaków, krwawa walka o wolność od grzechu bezbożnictwa”.
            Ks. płk Żarski mówił, że nie wystarczy dziś jedynie pamiętać o wydarzeniach sprzed 90 lat. – Potrzeba nam bohaterów na miarę ks. Skorupki i gen. Hallera, abyśmy mogli ten Cud nad Wisłą utrwalać – powiedział.
http://www.piotrskarga.pl/ps,5671,2,0,1,I,informacje.html

Droga Krzyżowa... Krzyża...
http://www.goniec.com/galeria/droga_krzyzowa..._krzyza.../167.html

Znaczy, jeśli Rosjanie nigdy nie przekażą protokołów sekcji, to rodzina nigdy nie będzie mogła ekshumować śp. Przemysława Gosiewskiego?
Czy ktoś może mnie obudzić? Rosyjska prokuratura ma decydować, kiedy można ekshumować obywatela polskiego pochowanego na jakoby suwerennym terytorium państwowym Rzeczypospolitej Polskiej?
W takim razie, CO jest w tych zalutowanych trumnach?
 
"Polska strona oczekuje m.in. na protokoły z sekcji zwłok ofiar katastrofy. Do tej pory prokuratura polska dysponuje jedynie protokołem z sekcji prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Po otrzymaniu tych akt możliwe stanie się m.in. rozpatrzenie złożonego w sprawie przez pełnomocnika rodziny wniosku o ekshumację Przemysława Gosiewskiego."

http://wtemaciemaci.salon24.pl/219726,piernik-wiatrak-i-wyostrzone-bagnety-pojednania#comment_3112968


Andrzej Kunert konsekwentnie usiłuje popełnić harakiri na bolszewickich bagnetach. Tym razem przy pomocy dowcipnego wywiadu. Że niby pomnik bolszewików w Ossowie to nie pomnik, tylko mogiła; no niech będzie, że pomnik, ale nagrobny; no, niech już wam będzie, że to pomnik nagrobny na mogile… etc.
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/444198,w_ossowie_nagrobek_nie_pomnik_bedacy_holdem_dla_bolszewikow.html
Otóż, to zupełnie wszystko jedno, na czym ten pomnik nagrobny, prawosławny krzyż ze szlachetnej stali,  stoi - na mogile, na kurhanie, na katakumbach, na mauzoleum, na sarkofagu czy na piramidzie. Ważne dlaczego tam stoi. Biorąc pod uwagę ideologię bolszewików, przyczyny ich najazdu na Polskę w 1920 roku i zachowanie ich armii podczas inwazji, postawienie ku ich pamięci, gdziekolwiek w Polsce, jakiegokolwiek chrześcijańskiego krzyża, to zabójcza kombinacja bluźnierstwa, hipokryzji i świętokradztwa, oryginalny osobisty wynalazek Kunerta.
[  ...  ]
No i jest jeszcze jedna sprawa -  ten motyw 22 stylizowanych bagnetów powstających z grobu.
Jest tylko jeden możliwy sposób odczytania tej symboliki:          Wróciliśmy!

Mamy jeszcze gdzieś w Polsce jakąkolwiek żołnierską mogiłę wojenną, dowolnej narodowości, z której  podrywa sie do ataku tyraliera pochylonych bagnetów?
http://staryw.blogspot.com/2010/08/utracona-czesc-andrzeja-kunerta.html
ł
Największą realną władzę w Polsce, spośród tych którzy zginęli, mia z pewnością prezes NBP Sławomir Skrzypek. Przyjrzyjmy się za tym na jego ostatnie posunięcia.
Cytuję informację - na pozór mało istotną (w rzeczywistości chodzi o olbrzymie pieniądze) - która została opublikowana w początkach kwietnia na portalu Gazeta.pl:
"Zdaniem premiera Donalda Tuska Polska powinna przedłużyć dostęp do elastycznej linii kredytowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Minister gospodarki Waldemar Pawlak przychyla się do opinii NBP, że jest ona nam już zbędna.
Elastyczna linia kredytowa (FCL) to kolejna oś sporu między rządem a bankiem centralnym. Rząd chciałby przedłużenia dostępu do ponad 20 mld dol. kredytu z MFW. W maju kończy się umowa podpisana w 2009 r.Z kredytu MFW nie skorzystaliśmy. Za dostęp do niego zapłacił NBP - około 180 mln zł. Dziś bank centralny uważa, że linia jest już nam niepotrzebna, bo gospodarka jest już w dużo lepszej kondycji. - Poza tym rezerwy walutowe zwiększyły się w ciągu roku o 17 mld dol., czyli niemal tyle, ile wynosi linia kredytowa - powiedział w czwartek wiceprezes NBP Witold Koziński.
O tym, że kredyt z MFW raczej nam się nie przyda, przekonany jest też minister gospodarki Waldemar Pawlak, który powiedział wczoraj, że nie ma na razie potrzeby jej przedłużania.W ten sposób rysuje się spór o linię w samym rządzie. Sam premier Donald Tusk pytany o rozbieżności w stanowiskach ministrów jego rządu powiedział: - Podtrzymanie linii kredytowej byłoby zabezpieczeniem na wszelki wypadek."
Z informacji jasno wynika, że prezes NBP Skrzypek nie chciał dodatkowej "pomocy" (kredytu) z Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości ponad 20 mld dolarów. Poza tym jak wynika z historii - starał się prowadzić niezależną politykę. Z samego artykułu wynika, że rezerwy walutowe zwiększyły się w ciągu roku o 17 mld zł (to chyba rzecz bez precedensu w Europie). Jeśli do tego dorzucimy sprawę niewpompowania publicznych pieniędzy w "polskie" prywatne banki (jak to miało miejsce w wielu państwach na świecie) oraz mocne weto blokujące w przypadku wprowadzenia na rynek szczepionek, które rzekomo miały nam pomóc (w istocie po raz kolejny chodziło o grube pieniądze), to klaruje się wizja Polski próbującej zachować pozory niezależności i stawiającej się w pewnych, jakże istotnych kwestiach.
Czy to mogłoby stanowić przyczynę umyślnego działania pewnych służb?

http://newworldorder.com.pl/artykul,1978,Ostatnie-rozmowy-z-samolotu-prezydenckiego-TU-154-na-lotnisku-w-Smolensku-tuz-przed-katastrofa



* E-mail nadawcy:
* Temat:
* Treść:
Podpis :
  * pola obowiązkowe